"Kuchenne rewolucje". Niby wszystko się udało, rewolucja zaakceptowana. A potem TEN wpis Magdy Gessler na FB

Magda Gessler zatwierdziła rewolucję w gruzińskiej restauracji i nie mogła nachwalić się serwowanych w niej potraw. Po emisji odcinka zamieściła jednak sugestywny komentarz na Facebooku.

Czy gruzińska restauracja w samym centrum Warszawy może się udać? Wydawałoby się, że tak, tym bardziej, że egzotyczne smaki ciągle są przecież na czasie. Prowadzeniem lokalu Tbilisi zajmowały się trzy siostry. Właścicielką była Kasia, szefową kuchni Inga, zaś pomagać im miała Tamara. W tym wypadku sytuacja jednak bardziej przypominała przysłowie "Gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść", a w restauracji panował bałagan. A kiedyś lokal Tbilisi prowadziła matka trzech sióstr, pani Zina, a on cieszył się niezwykłym powodzeniem. Gdy jednak w 2010 roku pani Zina zmarła, restauracja popadła w ruinę.

Magda Gessler swoim zwyczajem musiała zaprowadzić więc porządki. Co jej się nie spodobało? Po pierwsze: brak chłodniczej lady, która kiedyś była głównym atutem lokalu. Po drugie: w restauracji brakowało niemal połowy dań z karty. Po trzecie: już po samych przystawkach czuć było, że właścicielki oszczędzają na produktach. I po czwarte: w lokalu brakowało w pełni działającej kuchenki czy czystych patelni.

Kuchenne rewolucjeX-news/ TVN

Gessler postawiła więc twarde warunki - zero oszczędności, od dziś lokal znów ma szczycić się oryginalnymi potrawami i smakami. Gdy ma się jednak do czynienia z trzema siostrami - nietrudno przewidzieć, że łatwo nie będzie. Kością niezgody okazała się przygotowana przez Ingę ... zupa. Według Gessler smakowała jak "woda z przyprawami" i na potrzeby polskich podniebień trzeba ją "podkręcić" pulpetami. Na wprowadzanie urozmaiceń nie chciała się z kolei zgodzić Inga, która wybuchła i nakrzyczała na Gessler. Tak sytuację skomentowała jej siostra.

Inga zapomniała, że to nie byłam ja i zachowała się tak, jak ze mną - wyjaśniła.

Zazwyczaj to Magda Gessler krzyczy na właścicieli lokali. Gdy jednak sytuacja się odwróciła, restauratorka nie umiała się odnaleźć.

Każdy się drze na mnie, nie chcę więcej histerii - pierwszy raz zobaczyliśmy, gdy to Gessler zakrywała uszy.

Kuchenne rewolucjeX-news/ TVN

Rewolucja lokalu ruszyła jednak z kopyta. I to, jak by się mogło wydawać, z całkiem pozytywnym skutkiem. Zakupiono wreszcie nowy piekarnik i kuchenkę, znalazły się też oszczędności na garnki i patelnie. Przede wszystkim zaś zmianę dało się odczuć w kuchni. Na końcowej kolacji podniebienia gości skradły gruzińskie przysmaki: gołąbki z baraniną na liściach winogron, czy placki chaczapuri z nadzieniem mięsnym oraz ze szpinakiem i serem feta. Gdy Gessler odwiedziła lokal 4 tygodnie później wyglądało na to, że trzem siostrom udaje się utrzymać dobry kierunek zmian. Restauratorka nie mogła nachwalić się jedzenia i gorąco namawiała do odwiedzenia Tbilisi w Warszawie.

Restauracja odżyła na nowo. Nie wolno nie odwiedzić tego miejsca - namawiała.

Wydawało się, że Gessler w pełni zatwierdziła tę rewolucję, jednak tuż po emisji odcinka, na jej profilu na Facebooku pojawił się wpis zawiedzionego gościa.

Byliśmy w tej knajpie. Fatalnie. Brudno i nic nie było, pobite kieliszki na sali, w łazience nie było światła. Ogólnie masakra. Teraz to się przygotowali - napisał jeden z użytkowników.

Wtem nagle i dość nieoczekiwanie głos w sprawie zabrała sama Magda Gessler, która odpowiedziała na komentarz.

Też tak słyszałam.

Komentarze na profilu Magdy GesslerFacebook.com/Magda Gessler

Na profilu rozgorzała dyskusja. A my się zastanawiamy: jak to w końcu z tą rewolucją jest? Czy Gessler wycofa swoją akceptację dla restauracji? Byłoby szkoda, bo nabraliśmy smaku na gruzińskie przysmaki. Tymczasem czekamy na rozwój wydarzeń.

Vic

Magda GesslerAplikacja Plotek


Więcej o:
Komentarze (11)
"Kuchenne rewolucje". Niby wszystko się udało, rewolucja zaakceptowana. A potem TEN wpis Magdy Gessler na FB
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • alexa81

    Oceniono 2 razy 2

    wszystkie siostry wydały się od początku bardzo leniwe-wystarczyło na nie spojrzeć-młode kobiety a zaniedbane jak stare baby, z włosiarami na oczach, bez makijażu. dopiero w ostatni dzień miały makijaż, bo pewnie wizażystka kr je wymalowała. tacy ludzie nie osiągają sukcesu, skoro wpierw o siebie nie potrafią zadbać

  • Gość: marko

    Oceniono 2 razy 2

    "nie trudno przewiedzieć"
    niewierzę...

  • Gość: bubu

    0

    Cały artykuł, napięcie, a na koniec "też tak słyszałam" :/

  • Gość: Eva

    0

    Byłam w knajpce miesiąc temu, nie mając pojęcia, że jest po rewolucjach. Stwierdzam, po obejrzeniu programu, że przed i po jest tak samo :(. Brudno, z karty nie wszystko było dostępne, małe skromne porcje, niedoprawione... Ceny jak w restauracji 4*. Wyszłam z uczuciem 4pkt na 10 i to tylko dzięki przemiłej kelnerce. Szkoda

  • pan.malowany

    0

    Ten 'reporter' na filmie jest tak denny, ze zal doope sciska,

  • Gość: tece92a

    0

    Kiedy złoty pociąg rozładują zrobię w nim restaurację.

  • Expert 325

    Oceniono 2 razy 0

    A ja mimo wszystko będę przedkładaj kuchnię ormiańską nad inne kaukaskie.

  • Gość: hilux_ie

    0

    "nie trudno przewiedzieć"

    To "nie trudno" to zwykłe nieuctwo redaktorzyny, ale "przewiedzieć"? Nawet autokorekty tam nie używacie? Serio, ktoś wam płaci za tak żenująco niechlujną pracę?

  • Gość: Wżdyhuligan

    Oceniono 1 raz -1

    Biednym redaktorkom miesza się fikcja z rzeczywistością...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX