Korwin-Mikke błyskawicznie odpowiedział na pytanie Wojewódzkiego: Uprawiał pan kiedyś gruppensex?

Jest przekonany, że zwycięży, ale nie chciał powiedzieć, kto będzie Pierwszą Damą. Nie uprawiał grupowego seksu, ale uwielbia kobiety. Uważa, że jest i mądry i inteligentny i zdradził, co wykazało badanie psychiatryczne.

Gościem Kuby Wojewódzkiego był kandydat na prezydenta Polski w nadchodzących wyborach, Janusz Korwin-Mikke. Był pewny siebie, od razu na początku zapowiedział, że teraz, czyli za piątym razem, zostanie prezydentem Polski, wygrywając w drugiej turze i to nie z Bronisławem Komorowskim, ale z Andrzejem Dudą.

Myślę, że Komorowski robi wszystko, żeby przegrać - powiedział.

Zapytany, czy interesuje go bardziej seks, czy polityka, odparł, że "w jego wieku" to już raczej polityka. Wojewódzki przypomniał mu, że nieco ponad rok temu został po raz kolejny ojcem - w wieku ponad 70. lat.

Nikt mi wtedy w metrykę nie zaglądał. Gdybym zajrzał, to może nic by z tego nie było - odparł Korwin-Mikke.

Dostało się, i to ostro, Unii Europejskiej.

Jestem Europejczykiem, Polakiem, i wszystko, co jest w Unii, jest dokładnie odwrotnością tego, co było w Europie. Unia Europejska jest największym wrogiem kultury europejskiej. Wszystko, co... - nie dane mu było skończyć oświadczenia, ponieważ przerwały mu brawa publiczności. - Wszystko, co w Europie było dobre, w Unii nazywa się złe i na odwrót. Dlatego mnie to wk*rwia - dodał.

Według kandydata, w Polsce wciąż panuje ustrój socjalistyczny, czyniący z Polaków niewolników.

Jeżeli nie mogę posłać dziecka do szkół, jakich chcę, bo nawet w prywatnej muszę mieć zatwierdzony program, jeżeli nie mogę zaszczepić mojego dziecka wtedy, kiedy chcę, jeżeli we własnym samochodzie nie mogę się zapiąć pasami, kiedy chcę, jeżeli nie mogę zrobić tysięcy rzeczy, jestem niewolnikiem. Wie pan, jaka jest różnica między niewolnikiem, a człowiekiem wolnym? Taka, że niewolnikowi nie wolno mieć broni - tłumaczył.
Pan chciałby mieć spluwę? - zapytał Wojewódzki.
Oczywiście. Mam spluwę.
Gdyby przeciętnym Polakom dać spluwę, to byśmy się pewnie zmniejszyli do rozmiarów Szwajcarii. Polska jest tak nabuzowana!
Może właśnie dlatego Szwajcaria jest takim małym krajem, natomiast nikt nie odważy się ich zaatakować. Gdyby przed wojną każdy Żyd miał pistolet, to by nie było Holokaustu.

Janusz Korwin-MikkeTVN/X-News

W pewnym momencie rozmowa zeszła na pornografię. Korwin-Mikke powiedział, że jest przeciwny pornografii w telewizji, amatorzy zaś mogą ją sobie prywatnie oglądać w domu. Wtedy Wojewódzki zapytał go, czy sam ściąga takie filmy.

Bardzo dawno nie, a jeżeli, to bardzo rzadko - przyznał. - Ja panu powiem okropną rzecz, której będzie mi pan zazdrościł. Ja to oglądam w naturze.
Uprawiał pan kiedyś gruppensex?
Nie - padła błyskawiczna odpowiedź.
Seks z kobietą kolorową? Z kolorowym mężczyzną? - dopytywał dalej Wojewódzki.

Gospodarz zapytał następnie, dlaczego Korwin-Mikke dał sobie przyczepić łatkę mizogina.

Bzdury, ja kocham kobiety, są tego skutki, nawiasem mówiąc. Kobiety są bardzo mądre, choć na testach inteligencji wypadają gorzej.

W tym momencie Wojewódzki zaproponował gościowi, żeby zdementował plotki dotyczące jego mizoginii.

Po czym poznać, że kobiety są mądrzejsze od mężczyzn? Bo nikt jeszcze nie spotkał kobiety, która biegałaby za facetem, bo ma ładne nogi - odparł Korwin-Mikke.

Myślicie, że tym "oświadczeniem" zdobędzie sobie przychylność kobiet?

Odróżnijmy mądrość od inteligencji - dodał jeszcze, a Wojewódzki od razu zapytał, czy on sam siebie uważa za mądrego i inteligentnego.
Jestem i jednym i drugim - jego odpowiedź nie była zaskoczeniem.

Pod koniec programu Wojewódzki zapytał go o to, kto zostanie Pierwszą Damą.

Na to pytanie odpowiadałem już trzykrotnie, zobaczycie w drugiej turze - odparł Korwin-Mikke.

Już pod sam koniec programu Wojewódzki zwrócił uwagę, że jego gość jest chyba nieco szalony. Wyglądało, że mówił poważnie.

Badał się pan kiedyś psychiatrycznie?
Wie pan, nie... testy inteligencji przechodziłem, a nie! Tak, badałem się, przechodziłem testy, żeby dostać pozwolenie na broń - przypomniał sobie.
Co wyszło?
Pan sobie wyobrazi, wyszło, że jestem normalny!

Kuba Wojewódzki i Janusz Korwin-MikkeTVN/X-News

alex

Więcej o:
Komentarze (209)
Korwin-Mikke błyskawicznie odpowiedział na pytanie Wojewódzkiego: Uprawiał pan kiedyś gruppensex?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Ogórek

    Oceniono 710 razy 312

    Wyobrażacie sobie tak interesujący występ Dudy albo Komorowskiego u Wojewódzkiego?

  • Gość: Trochę wyobraźni

    Oceniono 492 razy 214

    Nie zabrakło także "ciepłych" obietnic od sczepień do marihuany (przetestowany patent po Palikocie). To wszystko pięknie brzmi jednak nie ma prawa zaistnieć.
    Pan Korwin skupia się na wolności jednostki, uważa iż powinna ona posiadać jak największe prawa decydowania o sobie. Przecież to ja sam, najlepiej wiem co jest mi potrzebne do szczęścia. Pełna zgoda: żadna partia, instytucja, organizacja nie zna moich potrzeb tak dobrze jak ja. Problem polega jednak na tym, iż społeczeństwo składa się z kilku a nawet kilkudziesięciu milionów jednostek. Każda z nich posiada swe odrębne potrzeby, które często mogą się wzajemnie wykluczać. Rolą państwa jest, by przy jak najmniejszej ingerencji w prawa swych obywateli stworzyć ramy dla ich wspólnej egzystencji.
    Dla przykładu powołam się na poruszane w dzisiejszym programie postulaty. Wyobraźmy sobie, iż zgodnie z wolą Pana Korwina narkotyki i broń są legalne. Wolna jednostka zażyła zbyt dużą dawkę narkotyków (nikt nie dozuje ilości) i postanowiła z pistoletem w dłoni wyruszyć na spacer do parku. Jak w takiej sytuacji ma czuć się matka, która na jej nieszczęście wybrała ten sam park, by wyjść na świeże powietrze ze swym dzieckiem? Czy nie zostało jej odebrane poczucie bezpieczeństwa?
    Państwo musi być odpowiedzialne i nie może prowokować sytuacji potencjalne niebezpiecznych - musi je możliwie najszerzej eliminować.
    Szukając wolności w rozpiętych pasach bezpieczeństwa narażamy siebie, ale także innych na potencjalne ryzyko - którego cena może być nieporównywalnie wyższa niż cena mandatu.

  • Gość: leo

    Oceniono 570 razy 140

    Świetny występ Korwina. Naturalny, wyluzowany, wpisał się w formułę programu (tylu już przed nim poległo) a jednocześnie przekazał co jest dla niego i Polski ważne. Dlaczego? - bo mówił prawdę i "jak jest" ;).Klasa - jak pomyślę o bezideowych i tępych Bronkach i Dudach to aż mnie słabi......

  • Gość: libertarianin

    Oceniono 221 razy 91

    Jednak jedna rzecz nie może dać mi spokoju. Otóż nazwanie haseł wolnościowych populizmem. Padło to w programie. Pragnę wyjaśnić: wolność nie jest populistyczna! Populizm to mamy teraz gdy rząd kupuje sobie wyborców obiecując im 300 miliardów ukradzionych z ich kieszeni. Wolność natomiast to możliwość wyboru. Tylko wolny człowiek może wybrać. Za niewolnika wybiera właściciel.
    Mogę wybrać czy zapinać pasy, bo gdy tego nie zrobię tylko ja będę ponosił tego skutki. Mogę wylecieć przez szybę w razie wypadku gdybym pasów nie zapiął ale mogę też spalić się w samochodzie gdybym je zapiął. Muszę podjąć decyzję i ponieść jej konsekwencje. Jednak w nocy muszę mieć włączone światła i nie mogę tłumaczyć się, że bez świateł widzę lepiej, bo światła są też po to aby inne samochody mogły mnie widzieć. Jeśli tego nie zrobię to odbieram wolność innym, bo inni mogą nie chcieć zderzenia czołowego z moim samochodem.
    Tłumaczenie idei wolnościowych nie jest proste. Przykładowo ten aktor Piotr Głowacki dobrze myślał, ale za każdym razem był "masakrowany" przez JKM. Dlaczego? Ponieważ nigdy w życiu najprawdopodobniej nie słyszał o wolnościowcach oraz o tym czego tak naprawdę chcemy. Dla takich ludzi jak on UE to oaza wolności i postępu gospodarczego. Najważniejsza dla niego jest kultura (proszę zauważyć to nie przypadek, że on właśnie robi pieniądze na kulturze jako aktor więc podświadomie od razu lobbuje za swoim). Tak jakbyśmy proponowali likwidację kultury. Przypominam, że w USA nie ma departamentu kultury. Nie sądzę, aby w USA pan Głowacki jako aktor był bez pracy... Albo jego słowa o tym, że zawsze jakieś zasady muszą być.
    Takich ludzi można przekonać jednak należy im bardzo uważnie tłumaczyć czym jest libertarianizm. Gdyby tylko wytłumaczyć mu czym jest państwo minimalne oraz czym ma się zajmować. Wytłumaczyć, że my chcemy więcej wolności niż daje UE i dlatego jej nie lubimy bo nas ogranicza. To my wolnościowcy jesteśmy najbardziej otwartymi na świat ludźmi. Zrozumiałby, że nie chcemy likwidacji wszystkich przepisów tylko chcemy zostawić te które odnoszą się bezpośrednio do wolności. Jestem pewien, że więcej ludzi to w końcu zrozumie.

  • Gość: emmma

    Oceniono 47 razy 27

    Urząd Prezydenta kosztuje nas 180 milionów rocznie. I nie ma żadnego kandydata, który by był wart tych pieniędzy.

  • augenthaler

    Oceniono 338 razy 16

    Gimbaza zapewne zachwycona. Ale co by było, gdyby taki pajac został prezydentem?

  • Gość: emmma

    Oceniono 65 razy 15

    Ja zupełnie nie wiem dlaczego Korwin tak się ogranicza, mówiąc o broni. Bo co to za wolność jak ktoś ma jakiś pistolecik. Lepiej by było gdyby wszyscy mogli posiadać broń maszynową, armaty, a nawet taką malutką broń atomową. Po co ograniczać wolność?

  • Gość: anija777

    Oceniono 171 razy 15

    Przed wyborami JKM powie gawiedzi wszystko co chce usłyszeć - nawet to, że kobiety są inteligentne.
    Po wyborach wróci do swojej normy.
    Nisko osadzonej normy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX