Był nowy. Miał "rozp*lić towarzystwo", ale nie znał zasad. To się na nim zemściło. A decyzja Amaro zwaliła z nóg

"Kuba, to miało być wejście smoka, absolutnie nic takiego nie miało miejsca".

"Jak tylko będę miał szansę, rozp*dolę całe to towarzystwo" - zapowiedział nowy uczestnik programu. Szansę miał. I zmarnował ją. A decyzja Amaro sprawiła, że wszyscy zamarli.

Po zniszczeniu części dania Artura, z "Top Chefem" pożegnał się Karol. Wojciech Modest Amaro postanowił zatem wzmocnić uszczuploną załogę nowym uczestnikiem.

Tydzień temu dyscyplinarnie program opuścił Karol. Zamiast Karola, powitamy teraz nowego uczestnika. Jakub, mam nadzieję, że pokażesz się tu z jak najlepszej strony - powiedział.

Nowy uczestnik to Jakub Botta. Właśnie wziął ślub z Natalią, którą poznał 10 miesięcy wcześniej. Żeby wziąć udział w programie, przerwał miesiąc miodowy. Był pełen werwy i optymizmu.

Jak tylko będę miał szansę, rozp*dolę całe to towarzystwo - zapowiedział buńczucznie.
<< CO SIĘ DZIAŁO W ODCINKU >>

Top ChefScreen z Polsat

Szybko dostał pierwszą szansę. Kucharze mieli autorsko zinterpretować klasyczne ciastka, takie jak wuzetki czy karpatki. Że nie będzie tak kolorowo, jak sobie wyobrażał, zrozumiał przy pierwszym "służbowym" zetknięciu z Amaro.

Rany... co tu się stało? - otrzeźwił go Amaro pytaniem dotyczącym przygotowanej przez "nowego" karpatki.
Upadło - roześmiał się Jakub, chyba jeszcze nie wiedząc, jak "czytać" zachowanie Amaro.

Masa okazała się zwarzona. W dodatku, zamiast własnoręcznie przygotować ciasto, skorzystał z "gotowca". Twierdził, że nie było na to czasu. Pozostali kucharze byli jednak przeciwnego zdania.

Karpatka przypomina Karpaty, a to jest Góra Stołowa, po której przeszedł tajfun i rozpierniczył wszystko na talerzu. Tego się nawet jeść nie chce - skoro Ewa Wachowicz w tak brutalny sposób krytykuje czyjeś danie, to znak, że jest bardzo źle.

Rezultat był łatwy do przewidzenia. Jakub trafił do dogrywki.

Kuba, to miało być wejście smoka, absolutnie nic takiego nie miało miejsca - podsumował go Amaro.
Wejście ćwoka - skomentował to potem samokrytycznie sam zainteresowany.

Top ChefScreen z Polsat

A jak było w dogrywce? Jeszcze gorzej. Trzeba było twórczo wykorzystać popiół z palonego siana łąkowego. Kuba był znowu pewny swego. Stwierdził, że da radę. Podał ziemniaki w popiele z oliwkami, czipsami z topinamburu i sosem z octu balsamicznego.

Oliwka ze słoika, kapary ze słoika, ocet balsamiczny z butelki, oliwa truflowa z butelki - krzywił się Amaro.
Przepraszam bardzo, to w takim razie po co to tam jest? Po to, żeby używać, czy po to, żeby stało?

Gorszej zbrodni w kuchni zarządzanej przez Wojciecha Modesta Amaro chyba nie można popełnić. Wszystkie składniki dań mają być od początku do końca samodzielnie przygotowany przez kucharzy. Pozostali kucharze wiedzą o tym doskonale i nie popełniają tak oczywistych błędów. Niewiedza zemściła się na Jakubie. Danie przyrządzone z gotowych składników to dość oczywisty powód dyskwalifikacji uczestnika.

Oprócz niego w kolejce do opuszczenia programu był jednak jeszcze Marcin, całkiem nieźle gotujący kucharz, któremu jednak w tym odcinku powinęła się noga.

Top ChefScreen z Polsat

Obaj stanęli przed Amaro w oczekiwaniu na werdykt.

Uczymy się całe życie, to jest również ciekawa strona tego zawodu, że nie stajemy w miejscu, rozwijamy się. Marcin, pogotowałeś już wystarczająco długo w tym programie... - zawiesił głos.

Najazd kamery na kucharzy w szatni. Szok, niedowierzanie. Lubiany kolega ma odpaść w starciu z nowym uczestnikiem, który kompletnie się nie popisał?

... dlatego przykro mi, bo... twój kolega nie będzie mógł tego doświadczyć - dokończył Amaro w atmosferze tak gęstej, że można by ja kroić i układać na talerzach.
To był najbardziej denerwujący dzień, odkąd jestem w "Top Chefie" i najszczęśliwszy zień, odkąd jestem w "Top Chefie" - powiedział Marcin.

Jego odczucia zdają się być zupełnie zrozumiałe. Amaro podając werdykt tak zbudował napięcie, że decyzja siłą rzeczy zwalała z nóg. Jakub Botta miał "rozp*lić towarzystwo", ale nieznajomość elementarnych zasad panujących w kuchni zagrała na jego niekorzyść. A triumf Marcina wyglądał tak:

Top ChefScreen z Polsat

alex

Więcej o:
Komentarze (3)
Był nowy. Miał "rozp*lić towarzystwo", ale nie znał zasad. To się na nim zemściło. A decyzja Amaro zwaliła z nóg
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • sylwiabt

    Oceniono 41 razy 39

    szkoda w takim razie miesiąca miodowego...

  • tune

    Oceniono 16 razy 14

    Cudowne tytuły na gazeta.pl.
    Strona główna trzeci artykuł od góry. Może w ogóle darujmy sobie gwiazdki, skoro wszyscy od 12 roku życia przeklinają, a jeśli przypadkiem jeszcze nie to i tak słyszą te i inne słowa, jak nie w domu to pod osiedlowym spożywczakiem. Idźcie na całość, przejdźcie na język potoczny, dajce trochę wulgaryzmów w tytułach i będziecie najczęściej odwiedzanym portalem informacyjnym.
    Może nawet telewizja FOX NEWS zrobi o was reportaż dla gospodyń domowych (dział ciekawostek z krajów rozwijających się).

  • pan.malowany

    Oceniono 9 razy -3

    Hamaro?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX