Mamy uczestników show "Kto poślubi mojego syna" testują kandydatki. "Nie widzę jej w moim domu"

Dostają też tajemnicze listy od "znajomych" kandydatek na żony.

Kolejny odcinek "Kto poślubi mojego syna" pokazał jakim testom potrafią poddać przyszłe teściowe kandydatki na synowe. Przebiegłości na pewno nie można im odmówić!

Marzanna, czyli mama Artura sprawdziła dziewczyny z grupy syna już w poprzednim odcinku. Rano po imprezie, wybrała się z nimi na siłownię, gdzie przyglądała się, jak wyciskają siódme poty na rowerkach. Dziewczyny pedałowały, ona obserwowała, a po przyjściu do hotelu zdała synowi pełną relację.

Magda przyszła w wieczorowej sukience, a Klaudia zachowywała się, jakby w ogóle nie miała ochoty mnie poznać. Nie łapię z nią nawet kontaktu wzrokowego, ja jej nie widzę w moim domu - stwierdziła Marzanna.

Być może Klaudia postanowiła ukarać mamę Artura swoją obojętnością, bo jak się okazało, chłopak nieźle zdenerwował ją w klubie. Gdy dziewczyny spotkały się z nim na kręglach, wyrzuciła mu, że nie podobało jej się, że tańczył tylko z Sandrą i Sylwią.

<< CO SIĘ DZIAŁO W ODCINKU >>

Kto poślubi mojego synaX-news/TVN

Ja nie będę się uganiać za Arturem, wolę, żeby to facet mnie zdobywał - przyznała.

Tym razem, chłopak poświęcił jej sporo uwagi - wysłuchał pretensji dotyczących nie tylko zaniedbania, ale też tego, że jej zdaniem ocenia ją przez pryzmat obfitego biustu, (który ta zresztą bardzo chętnie eksponuje).

W tym czasie, mama Artura zapoznawała się z treścią tajemniczych listów od "znajomych dziewczyn". Dowiedziała się z nich m.in., że Sandra jest aktualnie szaleńczo zakochana (i to wcale nie w Arturze), a Klaudia nie wierzy w prawdziwą miłość. Najwyraźniej chłopakowi nie przeszkadzało to zbyt mocno, bo postanowił pożegnać się z Dagmarą i Sandrą.

Ewa, mama Patryka, przygotowała dla kandydatek na synowe nie tyle test, co prawdziwą pułapkę. Zaprowadziła niczego nie podejrzewające panie do fotografa i zachęcając je do pozowania obserwowała, która z nich bez oporów zrzuci przed fotografem ubranie. Raczej nie spodziewały się, że jest to test dla potencjalnych synowych.

Bardzo szybko się rozbierają, na każdy pstryk. Ja bym się tak nie rozebrała - uznała mama Patryka.

Kto poślubi mojego synaX-news/TVN

Dziewczyny myślą, że to sprawdzian na odwagę, a tymczasem Ewa sprawdza ich skromność. Test przechodzi tylko Łucja, która jako jedyna nie rozbiera się przed obiektywem. Patryk od razu zgaduje, że to ona nie uległa namowom. Ale czy ta skromność i dla niego okaże się atutem?

Tymczasem Patryk bawi się z kandydatkami na żonę i pije drinki. Jego uwagę próbuje przykuć Monika, która seksownie tańczy i rusza biodrami - nic z tego. Kiedy wszyscy lądują w salonie masażu, chłopak proponuje prywatny zabieg Elwirze. Potem "poznaje" kolejne dziewczyny i otwiera się coraz bardziej. W końcu idzie pod prysznic, gdzie na oczach zdumionej Karoliny... zdejmuje majtki. Co powiedziałaby na to wielbiąca skromność mama?

Beata, mama Konrada, ma bardziej wyrafinowany pomysł na test: sprawdza, czy dziewczyny poradzą sobie w restauracji z owocami morza. Test jako pierwsza oblewa Dorota (miss pięknego biustu): nie radzi sobie z langustami i ślimakami.

Nigdy nie miałam do czynienia z potrawami śródziemnomorskimi, a pani Beata jest osobą, która działa na mnie stresująco - wyznała po wyjściu z restauracji.

Kto poślubi mojego synaX-news/TVN

Lepiej poszło Ewelinie, choć pomyliła raki z krewetkami. Mimo to ujęła mamę Konrada:

Jest bardzo dziewczęca, używa swojego uroku i uśmiechu - stwierdza.

Iza okazała się obyta, a Jana zyskała sympatię tym, że nie zestresowały jej morskie stwory. Mama wybrała Julię ("wyszła z tej sytuacji ze śmiechem") i Oliwię, która od początku była jej faworytką. Nie była za to do końca przekonana do Eweliny - uważa, że wpisuje się w typ syna, który nie do końca jej odpowiada.

Kiedyś mu powiedziałam, że on lubi dziewczyny typu "Kopciuszek", który zgubił pantofelek. Ewelina to jest właśnie ten typ - uznała mama, która u boku syna widziałaby bardziej zaradną kobietę.

Kto poślubi mojego synaX-news/TVN

Danuta (mama Pawła) zabrała dziewczyny na zakupy. Miały pomóc jej w dobraniu stroju.

Jakby synowa tak jak ja, miała bzika na punkcie ubierania się, to byłoby super - przyznała Danuta.

Kto poślubi mojego synaX-news/TVN

Dziewczyny w większości zdały test na stylizację. A mama Pawła łaskawie stwierdziła, że nie będzie wpływała (zbyt mocno) na decyzję syna.

Będę się liczyła ze zdaniem Pawła, to on ma wybrać - informuje.

Na koniec zaskoczenie - Danuta, która wydawała się najsurowszą mamą, zrobiła z listami zdradzającymi tajemnice kandydatek coś, na co nie zdobyła się żadna inna kobieta w programie. Podarła je, by okazać, że szanuję prywatność dziewczyn.

A które z nich odpadną i kto podejmie decyzje? Kolejny odcinek "Kto poślubi mojego syna" już za tydzień.

jus

Więcej o:
Komentarze (10)
Mamy uczestników show "Kto poślubi mojego syna" testują kandydatki. "Nie widzę jej w moim domu"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • forfiter_jr

    Oceniono 22 razy 20

    Mamusie nie popisały się wyobraźnią. Powinny je testować plastikowymi fujarami.

    Ile jeszcze będzie takich bvrdeli w tv?

  • baba_jaga

    Oceniono 16 razy 10

    pomijam ludzi którzy w tym występują bo to ludzie którym się wydaje że występując w takim chłamie zrobią karierę <jak w malanowskim , pamiętnikach z wakacji ukrytej prawdzie dlaczego ja? i innych . ale KTO TO OGLĄDA >

  • iwonnth

    Oceniono 4 razy 4

    Nie promujcie tego !
    Denny program !

  • ladyzgaga

    Oceniono 11 razy 3

    Dla mnie chory program, ale czego innego spodziewać się po tefałenie

  • ladyzgaga

    Oceniono 7 razy 3

    Dla mnie chory program, ale czego innego spodziewać się po tefałenie

  • cerrie

    Oceniono 4 razy 0

    A mnie to normalnie śmieszy. Większość facetów zgrywa takich samodzielnych twardzieli, którzy prędzej woleliby być zatwardziałymi kawalerami niż pozwolić, aby to mamusia wybierała im dziewczyny. A tutaj faceci sami gotowi są oddać swój kawałek życia dobrowolnie w ręce mamusi, żeby pokazać się w tv. Nie rozumiem po prostu ich myślenia. Czyżby w ten sposób dawali do zrozumienia, iż sami nie są w stanie samodzielnie wybrać sobie partnerki i mamusia im musi w tym pomagać? Czy tak nie robią tylko maminsynki? ;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX