TV show

Oddali dziecko po 8 latach. Młynarska: TO MNIE ZMROZIŁO

09.01.2012 18:23
A A A Drukuj
Agata Młynarska i Sylwia Mor. KAPIF

W zeszłym tygodniu w Kielcach rodzina oddała do sierocińca 10-letnią Anię. To było zaskakujące, bo 8 lat wcześniej sami ją z domu dziecka zabrali. Co było powodem? Ponoć 10 latka zagrażała życiu rodziny.

Temat wałkowały wszystkie stacje telewizyjne w Polsce. Poranne programy uczyniły z tego temat przewodni dyskusji. Gwiazdy jednak niechętnie komentowały sprawę.

Na szczęście odezwała się Agata Młynarska, która kilkanaście lat temu adoptowała dwie córki. Nikt o tym nie wiedział, bo prezenterka nie mówiła o tym publicznie. Wszyscy myśleli, że ma tylko dwóch synów. Kto, jak nie Młynarska może o miłości do adoptowanych dzieci wiedzieć najwięcej? Swoimi refleksjami podzieliła się dziś w "Pytaniu na Śniadanie":

Nie można się pomylić - mówiła Młynarska, odnosząc się do historii 10-letniej Ani. -  Nie można się pomylić rodząc dziecko. Nie można się pomylić także podczas adopcji.  Życie jest skomplikowane, ale musimy być odpowiedzialni za swoje wybory. Jak to usłyszałam, to mnie zmroziło. Byłam w takiej sytuacji, bo miałam kontakt z dziećmi z domu dziecka. Jak zdecydujesz się wpuścić do siebie do domu kogoś, to trzeba brać odpowiedzialność.

I dodała:

Można dużo zrobić nie adoptując, a zaprzyjaźniać się z dziećmi. Te dzieci czekają na zainteresowanie, wyciągniętą rękę.

Przypomnijmy - Agata Młynarska w 1997 roku odwiedziła dom dziecka w ramach akcji "Ty możesz zostać Świętym Mikołajem". Poznała wtedy 10-letnią Sylwię Mor. Dziewczynka coraz częściej zaczęła pojawiać się w domu Młynarskiej. Z czasem dołączyła do rodziny prezenterki. Agata Młynarska wychowała także Alicję - koleżankę Sylwii z domu dziecka. Dziś obie dziewczynki są dorosłe. A my chylimy czoła przed dziennikarką.

Buka

Zobacz także:

Mieli na sobie 35 TYSIĘCY ZŁOTYCH!

Która prowadząca sylwestrową imprezę wyglądała najlepiej?

Młynarska nakłamała księdzu!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5
  • 4
  • 1
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (18)

  • benq

    0

    to nawet nie chodzi o geny czy wychowanie choc wychowanie ma ogromne znaczenie ale nie w przypadku niektorych ludzi, ktorzy prostu rodza sie z umyslem psychopaty lub socjopaty i ani oni ani najlepsi psychiatrzy swiata nie moga tego zmienic bo to nie jest wyleczalne, tacy ludzie nie znaja czegos takiego jak wyrzuty sumienia, nie czuja empatii, nigdy nie czuli i nigdy nie poczuja, sa zli do szpiku kosci od urodzenia az do samej smierci, mlynarska ma szczescie, ze trafila na normalne dziecko i moze dobrze je wychowala ale niech sie nie wypowiada na tematy o ktorych nie ma pojecia i niech nie osadza ludzi, ktorzy moze sobie na to w ogole nie zasluguja, bo nie zna ani ich ani tym bardziej tego oddanego dziecka

  • izabelle202

    Oceniono 2 razy 2

    Nie prawda, że dziecko rodzi się z czystą kartą..... Są jeszcze geny i chociażby dziecko wychowywało się w innej rodzinie to ma w genach zakodowane pewne cechy charakteru i zachowania i nikt nie jest w stanie tego zmienić!!!! Ja osobiście bałabym się adopcji dziecka właśnie z tego powodu, bo nigdy nie wiesz kto to dziecko urodził jaki był, jakie miał cechy charakteru... A w polskich domach dziecka są najczęściej dzieci patologicznych rodziców i na serio adopcja takiego dziecka może być niebezpieczna .... Nikt nie pomyślał o tym, że może ta dziewczyna miała jakieś zaburzenia psychiczne odziedziczone po biologicznych rodzicach, sorry ale jakbym miała ryzykować dobro własnej rodziny to oddałabym tez własne dziecko do zakładu psychiatrycznego jakby była taka potrzeba. Trzeba brać wszystkie możliwości pod uwagę.

  • shyama

    Oceniono 7 razy 5

    ''w końcu ktoś powiedział prawdę''?! co to w ogóle za podsumowanie plotku? skąd wiesz jaka była prawda? najłatwiej oceniać jak się sytuacje zna tylko z zakłamanych mediów, które przedstawiają sensacyjną historię na swój własny sposób. powiem, że widzialam to w dzień dobry tvn i bardzo podobało mi się podejście prowadzących i zaproszonej pani z fundacji dzieci niczyje, którzy nie potępiali tego zachowania, ale trzexwo zauważyli, że musiały być poważne powody, poza tym dziewczyna została skierowana na prośbę zastępczych rodziców do szpitala psychiatrycznego i się tam zakwalifikowała, więc MUSIALO BYĆ COŚ BARDZO NIE TAK!

    • kolakola

      Oceniono 7 razy 3

      @shyama
      Rozumiem, oddać chore dziecko do szpitala, ale wyrzec się go, bo zachorowało>? A skąd wiesz, że to nie Ci "wspaniali" rodzice przez 8 lat nie doprowadzili jej do takiego stanu? Pod Poznaniem zamożne małżeństwo po 2 latach starań zaadoptowało z domu małego dziecka trójkę dzieci. I wiecie co? Oddali je po miesiącu. Wyobrażacie to sobie? Przepraszam za porównanie, ale to jest trochę jak z psami. Jak ktoś zapłaci za psa 2 tysiące, to dba, dobrze karmi, czesze i pielęgnuje, a jak weźmie ze schroniska, to mu się wydaje, że ważne, że ma na czym spać i co zjeść, a jakiej to jakości to nie ważne, a zabawa - nie ważne, a przyjaźń - nie ważne. Tylko zwierzę i tylko dziecko ma coś dać od siebie, bo my przecież już jesteśmy wspaniali z samego faktu, że jedno czy drugie przygarnęliśmy. Tacy są ludzie. Potwory. Nie nienawidzę ludzi za to.

  • lenore

    Oceniono 5 razy 3

    Widzialam kiedys wywiad z rodzina, ktora zaadoptowala siostry blizniaczki. Zmienily ich zycie w gehenne. Znam tez przypadek chlopca przygarnietego przez rodzine, - widzial ktos 'Ballade o Januszku?', to im zgotowal.
    Jasne, ze roznie bywa nawet z rodzonymi dziecmi, ale tez nie skazywalabym tych ludzi, oni na pewno przeszli swoje i doszli do ostatecznosci. Bardzo wspolczuje i im i tej dziewczynce.

    Pokaż starsze odpowiedzi (1)

    • krystyna7

      0

      @werula77
      Trudno uwierzyć w to co napiszę , ale moja sąsiadka oddała do domu własna córkę ,16 - latkę z którą nie mogła sobie poradzić z powodu własnego nieudolstwa w wychowaniu . Bywają więc tez takie przypadki , niestety.

    • werula77

      0

      @krystyna
      no i mam odpowiedz na swoje pytanie.ta kobieta która oddała dzieko po ośmiu latach adopcji jest tak samo nie udolna jak twoja sąsiadka kiedy jej rodzone dzieci wejdą w wiek dojrzewania i zaczną sprawiać kłopoty też je odda.
      Jestem bardzo wdzięczna losowi za to że moja Mama adopcyjna była jest i zawsze będzie udolna i zawsze będzie moją JEDYNA najkochańszą MAmą oazą spokoju,zrozumienia i miłości.

    • mika17

      0

      @werula77

      Masz wspaniala mame i kupe szczescia, ze na taka trafilas.

      Niestety sa masy idiotow, ktorzy nie potrafiliby sie zaopiekowac chomikiem, a co dopiero wychowac dziecko.

      Zeby prowadzic auto trzeba zdac egzamin, dziecko splodzic moze(teorezycznie) kazdy glupek i nikogo nie obchodzi co sie potem z nim dzieje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX