TV show

Ostaszewska: Zrzucili mnie ze schodów, bo nie byłam katoliczką

23.11.2011 14:56
A A A Drukuj
Maja Ostaszewska. Kapif

Mimo że Maja Ostaszewska wychowała się w kochającym domu, nie miała lekko jako dziecko. Jej rodzice są buddystami w związku z czym nie została ochrzczona, nie chodziła na religię, nie miała komunii... To nie podobało się jej rówieśnikom.

Dokuczali ci? - zapytał aktorkę w swoim programie Kuba Wojewódzki.
Dokuczali. Nawet zrzucili mnie ze schodów za to, że nie byłam, katoliczką. Straszyli diabłem. To nie było przyjemne - wspomina Ostaszewska.

Katolicka nietolerancja w naszym kraju nie jest niczym nowym i nie dziwi, ale przykry jest fakt, że wojny religijne zaczynają się już w piaskownicy.

Mart

Zobacz także:

Dereszowska jarała trawę w liceum

Ostaszewska też paliła trawkę

Skandale i przełomy w życiu Kuby Wojewódzkiego


Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 11
  • 8
  • 10
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    28 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (76)

  • dak

    Oceniono 1 raz 1

    Mart , wciąż jeszcze trzyma ciebie ta zasłyszana pseudonowina??? Już nic z tego nie wyciśniesz!!!

  • niewygrzana

    Oceniono 4 razy 2

    Bez przesady, dzieci to dzieci - nie mają jeszcze poglądów, a już na pewno nie mają własnego poglądu na kwestię religii, więc ciężko im zarzucać, że ŚWIADOMIE prześladowały innowiercę. Dzieci szukają sobie kozła ofiarnego, by się na nim wyżyć, i to nie poglądy czy religia są do tego pretekstem, a zwykła, najzwyklejsza potrzeba wyżycia się na kimś, kto się wyróżnia. I czy ten ktoś będzie się wyróżniał kolorem włosów, wagą, kasą czy niechodzeniem na religię, to już naprawdę najmniej ważne. Nie o światopogląd tu chodzi, a o INNOŚĆ, więc nie róbmy z dzieci świadomych inkwizytorów, bo to bzdura ;) Wśród dzieciaków chodzi tylko i wyłącznie o znalezienie sobie kogoś do bicia. Motywy są najmniej ważne.
    Co do prześladowań nie-katolików: nigdy nie rozumiałam tego całego jęczenia o to, jak to źle jest np. ateistom. Pochodzę z małego, ultrakatolickiego miasteczka na super-hiper katolickim podkarpaciu; zamknięta społeczność, klepiąca pacierz na śniadanie, obiad i kolację, na dodatek IDEALNIE zorientowana w tym, którego sąsiada nie było na mszy. Moja rodzina jest zupełnie niekościelna, ani ja, ani moi rodzice nigdy nie chodziliśmy do spowiedzi, kościoła itd. Przysięgam, nie przypominam sobie, by ktokolwiek nas kiedykolwiek za cokolwiek prześladował. Albo miałam dużo szczęścia, albo opowiastki o paleniu ateistów na stosach są mocno przesadzone ;)

  • bela90

    Oceniono 1 raz -1

    to nie wiara jest najgorsza tylko ludzie którzy ją wyznają, nie wszyscy oczywiscie ale co niektórzy jak nie większosc uważa że jeśli jest w większości to moze wszystko

  • tom

    Oceniono 4 razy -2

    zawsze twierdziłem,że wiara katolicka jest jedna z najgorszych religii na świecie

  • ateofi

    Oceniono 3 razy -1

    Ja też podstawówce w III klasie miałam problem gdy nie chodziłam na religię. Przeprowadziła się wtedy z innej miesjcowości i tam byłam u komunii św. Natomiast w nowej szkole komunia była rok później, więc nie chodziłam na religię bo nie było sensu powtarzać tego samego. Niestety dzieci z mojej klasy nie dawały mi żyć i ciągle dokuczały. Na szczęście chodziłam tam tylko rok.

  • terminatorbzdur

    Oceniono 2 razy 0

    ojej, ojej, ale ci zrobila czarna inkwizycja!
    masz szczescie, ze nie jestes katoliczka, bo "postepowe sily" wsadzilyby cie do kacetu lub gulagu, ewentualnie utopily w Wisle na zaporze we Wloclawku

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX