Flirt z filtrem

Internet, gazety i telewizja do znudzenia przypominają nam o filtrach przeciwsłonecznych. Tak zbombardowane tymi wiadomościami już raczej nie ruszamy się na wakacje bez zapasu odpowiednich kremów, olejków i innych specyfików mających chronić nas przed zgubnym wpływem podstępnych promieni UV na naszą skórę. Niestety, nie zawsze stosujemy je prawidłowo...

Często zdarza nam się wrzucić do koszyka w markecie pierwszy lepszy z brzegu krem ochronny i dla świętego spokoju wysmarować się nim niedbale przed wyjściem na plażę. Czy to wystarczy? Nie. Ochrona, aby była skuteczna musi być rzetelna. W to lato wdrażamy system intensywnego smarowania i bez wykrętów stosujemy się do poniższych zasad flirtu z filtrami UV!

Po pierwsze, nie wystarczy posmarować się raz, rano czy przed wyjściem na plażę. Nawet, gdy producent obiecuje, że tak jest. Preparat zawsze ściera się nieco w kontakcie z ubraniem, czy wodą w basenie czy morzu. Smaruj się około pół godziny przed radosnym wystawieniem bladego ciała na słońce, aby krem miał szansę się wchłonąć i odpowiednio nas zabezpieczyć. Rozprowadzaj krem na ciele po każdej kąpieli, prysznicu, a podczas opalania co około dwie godziny.

Pamiętaj o szczególnie wrażliwych miejscach ciała, jak usta, nos, ramiona - w tych rejonach smaruj się najwyższym filtrem i powtarzaj tę czynność częściej. Pamiętaj, że na szkodliwe promieniowanie narażona jest też głowa, dlatego stosuj też kosmetyki ochronne na włosy i nie zapominaj o nakryciu głowy.

Dostosowuj wysokość filtru do temperatury i swojego fototypu. Najstaranniej powinny się chronić blondynki i rudowłose, dziewczyny o jasnej karnacji i skłonności do piegów. Taka skóra jest bardzo wrażliwa i skłonna do oparzeń i wymaga wysokiego filtra. Także jeśli opalasz się na czerwono, oraz pierwszego dnia na plaży zacznij od wysokich filtrów, stopniowo jest zmniejszając, gdy skóra przyzwyczai się do słońca.

Kremy ochronne stosuj nie tylko podczas opalania. Wbrew pozorom, także w cieniu, słońce posyła nam niebezpieczna dawkę promieniowania, warto więc smarować się nie tylko przed leżeniem plackiem na słońcu, ale też wybierając się na wycieczkę czy zakupy.

Nie oszczędzaj kremu i rozprowadzaj na ciele dużą ilość preparatu, mniej więcej około trzech łyżek stołowych. W tym przypadku obowiązuje niepopularna zasada na lato - im grubiej tym lepiej;)

Zawsze pamiętasz o kosmetyku z filtrem UV?

Więcej o: