Cichopek na rodzinnych wakacjach. Tymczasem w najnowszej "Pani": Walczymy o nasz związek

Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel

Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel (Fot. Plotek Exclusive)

"Gdy składałam przysięgę, słowa grzęzły mi w gardle ze wzruszenia".

"Patrzyłam na obrączkę i myślałam: jak to, wypadłam z obiegu, to już koniec?" - Katarzyna Cichopek pierwszy raz tak szczerze opowiedziała o wątpliwościach, jakie towarzyszyły jej w związku z poślubieniem Marcina Hakiela.

Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel z dziećmi spędzają właśnie wakacje nad morzem. Jednocześnie w "Pani" ukazał się wywiad z aktorką, która opowiedziała o tym, jak trudno jej było podjąć decyzję o ślubie i jak decyzja ta pozwoliła im później przetrwać kryzysy w związku.

<< KATARZYNA CICHOPEK Z MĘŻEM NA WAKACJACH >>

Katarzyna Cichopek przyznała, że nie spieszyło jej się do zamążpójścia. Dobrze się czuła w domu rodzinnym i nie odczuwała potrzeby, żeby układać sobie życie na własny rachunek. Zmieniło się to, kiedy poznała Hakiela, który trenował ją do "Tańca z gwiazdami" w 2005 roku.

To on nalegał na ślub, mnie małżeństwo nie było potrzebne do szczęścia. Miałam u boku mężczyznę, z którym lubiłam spędzać czas, podróżować, i to mi wystarczało. Uważałam, że jest dobrze tak, jak jest. Ale dla Marcina małżeństwo było ważne i w końcu mnie przekonał - mówiła Cichopek.

Mimo że Hakiel przekonał ją do stanięcia przed ołtarzem, wciąż miała mnóstwo wątpliwości. Katarzyna Cichopek nigdy dotąd nie była w tak długim związku, bała się zatem, że decyzja o ślubie jest przedwczesna.

Gdy składałam przysięgę, słowa grzęzły mi w gardle ze wzruszenia. Mój brat żartował, że przy "wierności" dziwnie zadrżał mi głos - wspomina z uśmiechem aktorka.

Po ślubie aktorka długo nie mogła uwierzyć, że pewne możliwości się pozamykały, a ona sama jest już oficjalnie "zajęta".

Przez jakiś czas ciążyła mi obrączka na palcu. Patrzyłam na nią i myślałam: "Jak to, nie jestem już wolna, wypadłam z obiegu, to już koniec?". A przecież byłam szczęśliwa, więc nie rozumiałam, czemu takie pytania przychodzą mi do głowy.

"Przecięcie pępowiny" nie było łatwe, aktorka wciąż przebywała w domu rodzinnym, jakby nic się nie zmieniło w jej życiu. To wtedy mama powiedziała jej, że małżeństwo to tylko papierek, wszystko się zmieni, kiedy pojawią się dzieci. Potem okazało się, że miała rację. Wraz z pojawieniem się w 2009 roku pierwszego dziecka, Adama, pojawiły się problemy. Wyszły na jaw różnice.

Nasi znajomi nie mieli jeszcze dzieci, byliśmy pierwsi, więc nie rozumieli, że teraz nie mamy czasu, dzwonili do męża i wyciągali go na wspólne wyjścia. I on miał dylemat: zostać w domu ze mną i synem, czy spotkać się z kumplami? Czuł się w tym zagubiony.

Przysięga, jaką sobie złożyli na ślubie, dodała im sił pomogła im przetrwać kryzysy. Cichopek przyznała,  że gdyby nie to, prawdopodobnie rozstaliby się.

My mieliśmy z Marcinem gorsze chwile i być może gdybyśmy nie mieli ślubu, łatwiej byłoby zakończyć wszystko jednym ostrym cięciem. Powiedzieć sobie: "Do widzenia, zaczynam wszystko od nowa". Ale składaliśmy sobie przysięgę, mamy dzieci i choćby dla nich warto się starać. Walczymy o nasz związek - podsumowuje Cichopek.

Katarzyna Cichopek i Marcin HakielFot. Plotek Exclusive

alex

Zobacz najnowsze wideo

Komentarze (17)
Cichopek na rodzinnych wakacjach. Tymczasem w najnowszej "Pani": Walczymy o nasz związek
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • gretagarbo

    Oceniono 74 razy 46

    po co szukac dziury w calym, nie rozumiem, są fajną parą, pasują do siebie

  • hanahana

    Oceniono 37 razy 35

    To zdaje się nazywa się nadinterpretacja, czyż nie?
    Znaczy się sezon ogórkowy trwa, trzeba coś wymyślać na siłę.

  • wscibskii

    Oceniono 30 razy 26

    Żadna nowość. Po prostu typowe małżeństwo po kilku latach,. Ona sfochowana, on nadęty, siedzą z sobą dla dzieci, finansów, spraw lokalowych itp. Dookoła mnóstwo takich par. Dobrze wyglądają jedynie na zdjęciach na Fejsbusiu, bo do fotki trzeba się uśmiechnąć.

  • zofka

    Oceniono 22 razy 22

    Oboje sa bardzo smutni.

  • ateofi

    Oceniono 21 razy 15

    Nie wyglądają na zbyt szczęśliwych. Żadne nawet raz się nie uśmiechnęło. To chyba nie jest tylko zmęczenie.

  • ferdek_bagietka

    Oceniono 22 razy 14

    z kim walczą?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX