Rozenek urządza dom z Majdanem. Byli w sklepie meblarskim dla zamożnej klienteli. Co za ceny!

Sklep nie należało do tanich.

Czułe pocałunki przy robieniu zakupów do wspólnego mieszkania? Rozenek i Majdan nawet w sklepie meblowym zdawali się świata poza sobą nie widzieć.

Powoli przyzwyczajamy się do myśli, że początkowo zaskakujący związek Małgorzaty Rozenek i Radka Majdana ma poważny charakter. Jak bardzo poważny, możemy się przekonać oglądając zdjęcia paparazzo, na których widać PPD i byłego piłkarza na zakupach w sklepie meblowym. Oboje nie ukrywali czułości i w pewnym momencie Rozenek złożyła na ustach Majdana namiętny pocałunek. Parze towarzyszyły dzieci Rozenek, 8-letni Staś i 4-letni Tadeusz.

<< ROZENEK I MAJDAN NA ZAKUPACH >>

Portal Se.pl informuje, że para została w sklepie przyjęta z wielkimi honorami, dostali kawę i herbatę oraz fachowe porady dotyczące oglądanego asortymentu. A ten jest przeznaczony wyłącznie dla klientów o zasobnych portfelach.

To nie jest tani sklep. Tam zwykły fotel kosztuje około 4 tysiące, a niewielka szafka 12 tysięcy, łóżeczko dziecięce 5 tysięcy - zdradza informator portalu.

Możliwe, że nie wszystkie z wymienionych mebli będą od razu potrzebne. Z informacji portalu wynika także, że wicie wspólnego gniazdka zostało poprzedzone wystawieniem do sprzedaży 150-metrowego domu Majdana niedaleko rodzinnego Szczecina.

Razem z Małgosią wybrali nowoczesny, ekonomiczny i ekologiczny dom w Warszawie. Teraz razem będą go urządzać - kontynuuje informator.

Małgorzata Rozenek ubrana była na luzie, w podarte dżinsy i elegancką kurtkę. Odnieśliśmy wrażenie, że w ostatnim czasie straciła też kilka kilogramów. Niedużo, ale właśnie dlatego, że zawsze miała świetną figurę, nawet minimalna utrata wagi jest widoczna.

<< SAMI ZOBACZCIE >>

alex

Więcej o:
Komentarze (18)
Rozenek urządza dom z Majdanem. Byli w sklepie meblarskim dla zamożnej klienteli. Co za ceny!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • fanizymiko

    Oceniono 106 razy 60

    Nie wiem dlaczego ale lubię Radka. Szkoda tylko, że ma takiego pecha do kobiet....

  • iza111

    Oceniono 36 razy 20

    Jak nic pasują do siebie, On ze słabościa do bobra na głowie, chinosami i mokasynkami na gołych nóżkach, Ona wiadomo...
    Lans. usmiechnięci od ucha do ucha realizują swoje marzenia o szczęściu. Radzio z dziecmi za łapę , co biologicznym tatusiom nieczęsto się zdarza, widac że ma dobry kontakt dziecko za darmo łapy nie da. Patrząc na nich trudno się nie uśmiechnąć - jeżeli są szczęśliwi to czemu nie.

  • frywolna

    Oceniono 6 razy 2

    Za jakiś czas pogoni i będzie Rozenek z majdanem...

  • autor12

    Oceniono 1 raz 1

    Perfekcyjna pani domu musi mieć a jak !!
    Perfekcyjny dom - perfekcyjne meble to i cenna perfekcyjna

  • pan.malowany

    Oceniono 11 razy 1

    Jasne, najwazniejsze ile te meble kosztuja. trampkarza, bylego, stac na takie zakupy?

  • pietka20

    0

    hehe, a mój post z cytatem z Maxa Liebermanna nie pojawił się....... cenzura z Mysiej?

  • cerrie

    Oceniono 8 razy 0

    Dlaczego ci bogaci ludzie uważają że luksus, bogactwo i metka znanej marki niby "Przypadkiem" wystającej w widocznym miejscu spod ubrania, będzie "Na pewno" dla nich synonimem szczęścia? Czy naprawdę zabezpieczenie finansowe jest w stanie zaspokoić wszystkie inne potrzeby? Czy im więcej ma się pieniędzy tym bardziej człowiek czuje się bezpieczny? A niby pod jakim względem, tego że druga osoba go nie zostawi, bo kto by zostawił człowieka z taką ilością gotówki? A może takim że w razie gdyby jednak chciała zostawić, to będzie miał kartę przetargową w postaci swoich pieniędzy, i tego że bez jego pieniędzy ta osoba nie osiągnie sama tyle co z nim i jego gotówką? A może zabezpieczy przed myśleniem o tym, że kiedyś ta gotówka z przyczyn losowych może się skończyć, i wtedy ten ktoś zostanie biedakiem? No pytam siebie o to wszystko, bo sama nie należę do bogaczy a bez pieniędzy też wiem że można być szczęśliwym. Tylko ktoś kiedyś wtedy mnie zapytał "Dziewczyno, ale spójrz na jakim poziomie jest to twoje szczęście. Odpowiada ci takie zamartwianie się co by się stało, gdyby ten twój poziom szczęścia się jeszcze bardziej obniżył, i gdzie byś wtedy się z tym twoim jeszcze mniejszym szczęściem znalazła? Nie lepiej starać się o to by to szczęście było jak najbardziej bogate, abyś potem spadając z tego pułapu nie spadła na samo dno, gdzie to szczęście byłoby już naprawdę mizerne? Po co zaczynać potem od kompletnego zera, skoro można się postarać aby to nie było zero?". I tak to mi zostało wyłożone niczym krowie na granicy, dlaczego jego zdaniem bogactwo jest lepsze od biedy. Czyli wychodzi na to, że biedak jest już z góry na straconej pozycji? I to że nie stara się za wszelką cenę wyjść z tej biedy, może sprawić iż będzie winowajcą swoich kolejnych ewentualnych nieszczęść? Hm... Bogactwo czy bieda... :-/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX