Relacja świadka spod domu Amy Winehouse

Amy Winehouse nie żyje.

Pod domem Amy Winehouse w Londynie zbierają się teraz fani zmarłej artystki i paparazzi. był też tam nasz czytelnik - Maciej Błażewicz, który opowiedział nam o tym co się działo w okolicy, w której mieszkała piosenkarka.

Już w drodze do jej domu, na Camden Town, ulubionym miejscu Amy Winehouse, widać było zapłakane osoby, słychać było szloch. Wiele osób szło w tym samym kierunku co ja, na Camden Square. Jest to mały, zielony park otoczony ulicą, przy której stoją wille, w tym dom Amy Winehouse. Ulica zaraz przy domu Amy była zablokowana przez policję, tak jak i cały park. Dziennikarze ustawili się tak, by poprzez park widzieć co dzieje się pod domem (tak jak na zdjęciach). Słychać było, że dziennikarze są nie tylko anglojęzyczni, ale też mówią po hiszpańsku, włosku i niemiecku.

(Fot. Maciej Błażewicz)

(Fot. Maciej Błażewicz)

Dalej Maciej pisze:

W miejscu, gdzie zebrali się dziennikarze, było też sporo fanów i gapiów. Dyskutowano o wokalistce, zazwyczaj słychać było opinie, że prędzej czy później to się musiało stać, zwłaszcza po tym, co mogliśmy widzieć w Belgradzie na jej ostatnim koncercie.
Obserwowałem jak policja pilnuje domu i rozmawia z osobami, które oglądały dom Amy. Ubrani byli w grube kombinezony, widać było, że są zmęczeni. Każdy ich ruch i pojawienie się w drzwiach powodowało, że dziennikarze i paparazzi robili zdjęcia w niesamowitym tempie.

(Fot. Maciej Błażewicz)

(Fot. Maciej Błażewicz)

(Fot. Maciej Błażewicz)

(Fot. Maciej Błażewicz)

Macie jakieś informacje o gwiazdach? Piszcie na redakcja@plotek.pl.

 

Rudy

 

Zobacz także:

Amy Winehouse: Historia krótkiego życia

Bliscy Amy Winehouse płaczą pod jej domem

Zmarli mając zaledwie 27 lat...

Więcej o: