Specjalne

Joanna Racewicz o mężu: Zarażał mnie optymizmem

13.04.2010 19:01
A A A Drukuj
Joanna Racewicz   kapif

W katastrofie samolotu Tu- 154 zginął mąż Joanny Racewicz, Paweł Janeczek. Mąż dziennikarki był szefem ochrony prezydenta. Przepracował w służbie 17 lat. Przełożeni i koledzy nazywali go "Janosik". Pracował nie tylko dla Lecha Kaczyńskiego, ale też Aleksandra Kwaśniewskiego. Na serwisie Polki.pl, znaleźliśmy wywiad z Joanną Racewicz.

 

Oto fragment o mężu:

Racewicz: Paweł miał w sobie absolutną pewność, że musi być dobrze. Powtarzał te słowa jak mantrę. Zarażał mnie tym swoim optymizmem, że choćby się wokół nas paliło i waliło, to razem przetrwamy.
Dziennikarka: I znów ta cholerna nauka od życia. Niczego się nie da wyreżyserować do końca, na wiele rzeczy po prostu nie mamy wpływu.
Racewicz: Jak dzieje się coś złego w naszym życiu, to na początku szarpiemy się z Panem Bogiem za ramiona i pytamy: "Dlaczego ja? Dlaczego się na mnie uparłeś?" Szukamy prostych odpowiedzi, a ich nie ma. A gdy emocje opadną i uspokoimy się wewnętrznie, to przychodzi inna refleksja. Że być może rzeczywiście w życiu wszystko dzieje się po coś.

 

"Choćby się wokół nas paliło i waliło, to razem przetrwamy", "Dlaczego ja? Dlaczego się na mnie uparłeś?" - te słowa padły z ust Joanny Racewicz już wiele miesięcy temu. Teraz nabierają nowego znaczenia. Janeczek osierocił 2 letniego syna.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (17)

  • vampiren

    Oceniono 16 razy -12

    niecały rok temu była katastrofa w Madrycie. Zginęło 153 osoby ale uratowali 23 samolot wybuchł w powietrzu po czym runąl na ziemie z wysokosci vida.tv/video/PLANE_CRASH_MADRID_SPANAIR_150_PEOPLE_KILLED_MD80_ACCIDENT_UNFALL

  • n...

    Oceniono 8 razy 6

    Zgadzam się z Panią Joanną.W życiu wszystko dzieje się po coś..

  • anq_

    Oceniono 11 razy 9

    Bardzo współczuję Pani Joasi [*].

  • mikitka

    Oceniono 15 razy 11

    sama przezylam smierc meza i wiem jaki to wielki bol w sercu. jednak z kazdym miesiacem jest lepiej i czlowiek godzi sie ze swoim zyciem na nowo i wlasnie dzieci daja duzo sily by zyc dalej. trzymaj sie joanno- jestem z tobą calym sercem

  • lilianne

    Oceniono 14 razy 12

    Tak mi przykro Pani Asiu... brak mi slow...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX